Jeżeli myślimy o kominku w domu, to zwykle jest to tzw. kominek grzewczy zaopatrzony w fabrycznie wykonane palenisko – wkład zamknięty oszklonymi drzwiczkami. Zamknięcie paleniska pozwala na kontrolę nad procesem spalania, szyba zaś pozwala na obserwację ognia. Konkurentów kominek grzewczy w swojej rodzinie ma wielu, ale prawdę mówiąc, żaden nie jest groźny.
Kominek z „tradycyjnym” otwartym paleniskiem jest coraz rzadziej budowany z uwagi na swoje wysokie wymagania kominowe, kapryśną naturę oraz niską sprawność cieplną. Takie kominki, gdy już funkcjonują, wymagają ciągłego nadzoru i nadają się raczej do luksusowych rezydencji ze służbą niż do domu zabieganego Kowalskiego.
Kaflowe piece i kominki z piecowymi wkładami jako dostawcy ciepła mają wiele zalet, jednak jako dostawcy płomiennych wrażeń mają ograniczone możliwości.
Są też zwykle droższe od kominków grzewczych i bardziej skomplikowane w projektowaniu i budowie. Ba, nawet w krajach, takich jak Austria czy Niemcy, tylko na niektórych terenach są prawdziwie popularne. Piec kominkowy z kolei przez wielu jest uważany za rodzaj prowizorki. Wysokiej jakości piece potrafią też sporo kosztować, bo jest w nich zawarta robocizna i koszty duńskiego, niemieckiego czy austriackiego producenta.
Poza tym docelowa grupa klientów, dla której są przeznaczone, albo w Polsce nie istnieje, albo jest biedna jak przysłowiowa mysz kościelna.
Tak więc zostajemy przy kominkach grzewczych z wkładem. Tego rodzaju kominki są doskonałym ogrzewaniem uzupełniającym, ponieważ szybko oddają ciepło. Część z niego promieniuje bezpośrednio przez szybę. Pozostałą ilością ciepłego powietrza można dogrzać pomieszczenie, w którym znajduje się kominek, bądź rozprowadzić za pomocą specjalnych kanałów do innych pomieszczeń. Jeżeli nie posiadamy wkładu/kasety z wentylatorami i nie korzystamy z elektryczności do dystrybucji gorącego powietrza, to taki kominek stanowić może nie tylko piękny obiekt w salonie, nie tylko może obniżyć koszty użytkowania głównego systemu grzewczego, ale może też być dostawcą ciepła na tzw. „czarną godzinę”, kiedy zawiodą wszystkie inne media. Asortyment produkowanych obecnie wkładów kominkowych jest bardzo duży.
Różnią się one krajem pochodzenia, rodzajem materiału, z którego zostały wykonane, wielkością czy parametrami uzupełniającymi, jak rodzaj zamykania drzwiczek czy sposób pobierania powietrza do spalania. Nas tym razem interesuje ich różnorodność pod względem kształtów widocznych po zabudowaniu, ponieważ ten parametr jest decydujący dla architektury całego kominka. Również różnorodność prefabrykowanych palenisk zamkniętych zdecydowała w dużej mierze o ich wygranej nad ograniczonymi możliwościami aranżacyjnymi palenisk otwartych. Proszę pamiętać, że kominek jest jednym z centralnych punktów domu, warto więc sprawie jego wyboru poświecić trochę czasu.
Jest to rozwiązanie najbardziej zbliżone do formy palenisk tradycyjnych, gdzie kształty i wymiary dyktował używany do budowy paleniska kamień i cegła. Pierwsze paleniska zamknięte miały zastosowanie w obudowach współpracujących dotąd z paleniskami otwartymi. W spadku po rozmiarach cegły szamotowej odziedziczyły więc proporcje. Innym razem chodziło o wykorzystanie wkładu do kominka kaflowego, gdzie kafle mają np. wymiar 22 x 22 lub 11 x 22 cm.
Czasami nieco poprawiano wymiary, aby przycinając kosztowne szkło, zminimalizować odpady. Niektórzy pozostawili nawet drzwiczki dzielone szprosami na kilka pionowych sekcji, niekiedy otwieranych „harmonijkowo”. Dopiero gdy rynek kominków „za szybą” ustabilizował się, można było zacząć kreować taki wymiar fasady paleniska, który korzyści z zastosowania wkładu eksponował, i taki rodzaj ramki drzwiczek, by zachowując sztywność... znikała ona za szybą. Dzisiaj jakiekolwiek podziały płaskiej szyby nie powinny mieć miejsca. Jedynym wyjątkiem może być mocno rustykalny kominek ustawiony np. w restauracji czy hotelu, gdzie inwestor chce korzystać z kominka również przy otwartych drzwiczkach, a istotna jest prostota rozwiązania.
Prawda jest oczywista – chodzi o maksymalną obserwację ognia, więc wszelkie ograniczenia powinny być zminimalizowane. Jednak na tyle, aby nie oznaczało to niedostatków wytrzymałościowych. W taką też stronę następuje ewolucja wkładów kominkowych. We wkładach z płaskimi fasadami proporcje na ogół oscylują wokół 4:3 i możemy znaleźć paleniska o różnych wymiarach: od małego o szerokości fasady 60 na 50 cm wysokości, przez średnie 75 na 58 cm, aż po duże o wymiarach fasady 84 na 67 cm czy nawet paleniska o szerokości 1 metra!
Pozornie wydaje się, że im większy salon, tym większy powinien być kominek, a więc i wymiar wkładu. Jest to jednak myślenie nie do końca poprawne, pozostałość po czasach, gdy kominek był jedynym źródłem ciepła i pobierał powietrze do spalania z wnętrza. Dzisiaj wielkość wkładu powinna być proporcjonalna do funkcji, jaką we wnętrzu pełnić ma kominek. Jeżeli mamy wielki salon, a kominek ma spełniać rolę reprezentacyjną i przykuwać uwagę gości, to z pewnością musi być on duży i dominujący. Oznacza to wielki wkład z wielkim ogniem, na którym zatrzyma się wzrok każdego. Jeżeli kominek ma tworzyć miłą atmosferę i być przytulny, nie może być kominkiem-macho. Kominek klasyczny, np. z marmurowym portalem wymaga wkładu większego, ponieważ jest on ustawiony znacznie niżej, często tuż przy poziomie podłogi. W kominku z blatem do „przycupnięcia” wkład ustawia się z kolei na wysokości 35÷45 cm. Proszę jednak pamiętać, że wkład z szybą płaską o ,,normalnych” proporcjach wypromieniowuje przez tę szybę od 25 do 30% wytworzonej energii. Zbyt duży wkład w małym pomieszczeniu oznacza w 100% dyskomfort termiczny – nie z powodu zimna, ale przegrzania!
Odmianą wkładu z szybą płaską są wkłady z fasadą bliską kwadratu, zwykle obudowywane w obramowania z kamienia, szkła, ceramiki. Znacznie popularniejsze są kominki wertykalne, czyli o linii fasady wydłużonej w pionie. Może to być zwykłe odwrócenie proporcji na 3:4 i wkład o szerokości fasady 45 cm, a wysokości 57 cm albo szerokość 55 cm na 62 cm wysokości lub ekstremalnie przy 45 cm szerokości i aż 80 cm wysokości!!!
Czemu służy taka zmiana proporcji? Drewna nie ułożymy tutaj więcej na wysokość, jednak zobaczymy zdecydowanie więcej ognia. Nie będzie on „ucięty” i jego szczyt nie zniknie gdzieś w czeluściach. Takie palenisko również wypromieniowuje około 25÷30 % na pokój, w którym się znajduje. Tutaj zwykle układa się drewno w wysoki, harcerski stosik, tak by dogrzać górną część paleniska i nie doprowadzać do szybkiego zabrudzenia szyby. Wąskość oznacza ustawność i możliwość aranżacji ładnego kominka wręcz pomiędzy dwoma wielkimi oknami oddalonymi od siebie zaledwie o jeden metr! Niektórzy producenci oferują wertykalne paleniska z drzwiczkami unoszonymi do góry tylko częściowo. Ma to tę zaletę, że mogą one funkcjonować na przewodach kominowych o mniejszym przekroju. Paleniska-żyrafy sprzedają się nadal, ale kominkowy świat zachwyca się już innym wymiarem... Od pewnego czasu mamy modę na wkłady horyzontalno-panoramiczne, niczym pies jamnik wydłużone w poziomie. Wymagania takich wkładów, jeśli chodzi o parametry przewodu dymowego, są zwykle powyżej przeciętnej. W takich wkładach pogodzić się też trzeba z wyższą ceną wynikającą ze standardowego unoszenia drzwiczek do góry. Jednak proszę tak sobie pootwierać liczące 1,6 metra drzwiczki w jednym z wkładów firmy BRUNNER!
Inna niedogodność to konieczność szerokiego rozkładania polan lub wręcz cięcia drewna na polana długie a chudziutkie. Jednak gdy już wszystko funkcjonuje dobrze, to mamy przed sobą prawdziwą ścianę ognia! Jest to prawdziwe palenisko do wielkich salonów!
Jak wspomniałem wyżej, dostępne są horyzontalne paleniska prawie 1,7-metrowe, ale są również bardziej normalne od 0,9 do 1,2 metra. Takie palenisko, szczególnie w nowoczesnej obudowie z wielkoformatowych kafli, zawsze wzbudza emocje, nawet takiej osoby, która wiele kominków już widziała. Oprócz nowoczesnych, zdarzają się też projekty kominków klasycznych rozciągniętych w poziomie. Przyznam się, że niektóre wyglądają całkiem, całkiem...
Ciekawą odmianą palenisk z fasadami płaskimi są wkłady z lekko tylko łukowato wygiętymi fasadami. Kiedyś były one rodzajem namiastki okrągłości u producentów palenisk odlewanych z żeliwa. Wystarczyło tylko wykonać dwie dodatkowe formy (dla fasady i drzwiczek), dokręcić do istniejącego korpusu i powstawało „nowe” palenisko. Z czasem paleniska z lekko wygiętymi fasadami zaczęły żyć własnym życiem. To minimalne wygięcie powoduje „zmiękczenie” kształtu paleniska i zachęca do stworzenia takiej właśnie „miękkiej” bryły kominka. Wkłady z fasadami lekko wygiętymi dostępne są w różnych proporcjach, aż do szerokich, panoramicznych włącznie.
Moje typy w tej grupie, to:
PALENISKA Z FASADĄ „PRYZMATYCZNĄ”
Ten rodzaj palenisk to prawdziwy przebój sprzed kilku lat. Nie oznacza to, że miejsce dla każdego takiego wkładu aktualnie jest między starociami! Jeszcze dzisiaj dobrze zaprojektowany kominek z takim wkładem potrafi być ładny czy wręcz elegancki.
Wkłady o drzwiczkach symetrycznie wygiętych po bokach niczym „skrzydełka” miały początkowo trzy płaskie szyby, które były oddzielone szprosami na zgięciach lub szlifowane na złączeniach. Aktualnie obowiązuje jedna szyba gięta, pozwalająca na większą szczelność paleniska i brak problemów z rozsuwającymi się w czasie palenia szybkami. Drzwiczki pryzmatyczne mogą być otwierane na bok lub unoszone w całości do góry. Pryzmatyczny kształt pozwala na uzyskanie lżejszej bryły kominka i daje większy kąt obserwacji ognia.
Wkład taki wypromieniowuje około 40÷45% ciepła przez szybę, a więc jest to wkład zalecany do większych salonów. Wkład „pryzmatyczny”, o ile poparty jest takim samym kształtem tylnej ściany paleniska, pozwala na stworzenie bardzo zwartego kominka narożnego. Taki kształt paleniska jest też kształtem ulubionym przez wykonawców kominków kaflowych, gdzie operując dwoma rodzajami półek oraz dwoma, trzema rodzajami elementów pionowych można stworzyć ponadczasową bryłę. A taki podstawowy asortyment ma praktycznie w ofercie każda kaflarnia.
Już kształt fasady pokazuje kształty kominka nawet osobom o nikłej wyobraźni przestrzennej. Wystarczy powtórzyć pryzmatyczny kształt nieco szerszym blatem poniżej paleniska oraz wykonać taki sam kształt okapu powyżej paleniska i jeżeli uczynimy to zachowując pewne proporcje, musi powstać ładny kominek. Jeżeli dysponujemy małym paleniskiem o wysokiej linii fasady, to można zbudować zgrabny kominek nawet w rogu 90 x 90 cm, gdzie niemal wszystkie inne rozwiązania zawodzą. Na ścianie płaskiej duży wkład pryzmatyczny, najlepiej z mosiężnym lub złotym obramowaniem, pozwala na zbudowanie kominka niezwykle eleganckiego i lekkiego zarazem. Mam jedno takie rozwiązanie zarejestrowane w mojej pamięci, a można je obejrzeć obok.
Moje typy w tej grupie:
PALENISKA Z FASADAMI ZAOKRĄGLONYMI, W TYM PÓŁKOLA
Gdy ładnych parę lat temu sprowadziłem pierwszy wkład z zaokrągloną fasadą, odwiedzający ekspozycję nie bardzo wiedzieli, „czym to się je”. Dopiero pewna pani zza wschodniej granicy przyszła, spojrzała i powiedziała „wot takoj!” i... zaczęło się. Paleniska o zaokrąglonych fasadach ciągle są lubiane przez projektantów i klientów. Gdy tylko technologia pozwoliła wygiąć szkło witroceramiczne na żądany promień, natychmiast pojawiły się wkłady o zaokrąglonych fasadach. Często były to wcześniejsze modele o fasadach pryzmatycznych, które po niewielkiej adaptacji wyposażano w zaokrąglone drzwiczki. Podobna jest też ilość promieniowanego przez szybę ciepła (40÷45%).
Najpierw był to wycinek koła. Najmniejsze szerokości takich palenisk oscylują wokół 55 cm. Palenisko takie, podobnie jak pryzmatyczne, doskonale nadaje się do narożnej zabudowy. Tutaj wystarczy powtórzyć krzywiznę wkładu poniżej i powyżej fasady i... gotowe.
Na płaskiej ścianie zaokrąglony wkład nadaje kominkowi lekkości i pozwala na szeroki kąt obserwacji ognia.
Nastała moda na łuki i kolumny, a zaokrąglone kształty kominka pasowały do tego wyśmienicie. Jedynie pewna grupa budowniczych, którym wykonanie zaokrąglonego okapu kominka sprawiało trudność, wstrzymywała triumfalny pochód krągłych kształtów. Podobne opory czyniła grupa kamieniarzy, którzy nie posiadali jeszcze odpowiedniego sprzętu do wycinania promieniowych elementów. Dzisiaj takich oporów już praktycznie nie ma.
Gdy tylko technologia wykonywania szyb na to pozwoliła, pojawiły się nie tylko paleniska o różnych promieniach wycinków koła, ale wręcz półkoliste paleniska! Mamy więc półkola o średnicy 50, 55, 65, 77 czy nawet ponad 90 cm! O ile w przypadku paleniska-wycinka koła zwykle można wybierać pomiędzy otwieraniem drzwiczek na bok a ich unoszeniem, to półkoliste wkłady obowiązkowo mają drzwiczki unoszone do góry i... wyższą cenę, wynikającą zarówno z tego powodu, jak i z konieczności zakupienia droższego szkła. Palenisko półkoliste wypromieniowuje 65÷70% wyprodukowanego ciepła przez szybę, co oznacza, że jego domeną są duże salony. Uwzględniając fakt, że ze względu na bezpieczeństwo szyby ilość drewna, jaka pomieści się we wnętrzu paleniska, nie może być duża, to budując kominek z półokrągłym wkładem raczej trzeba zapomnieć o rozległej dystrybucji ciepła.
Moje wybory w tej grupie, to:
· Mały kominek narożny z wkładem o szerokości 55 cm i wysokości aż 62 cm.
· Kominek narożny z półkami i gzymsami z zaokrąglonych elementów kaflowych oraz palenisko w typie ,,wycinek koła” o szerokości 67 cm i wysokości 51 cm.
· Wkład stanowiący półkole o średnicy około 65÷77 cm z nowoczesną, również półokrągłą zabudową ze stali nierdzewnej i „wiszącym” w powietrzu blatem ze szkła.
PALENISKA NAROŻNE
Jeżeli jedną z bocznych ścian wkładu kominkowego zastąpimy oszklonym elementem, to otrzymamy palenisko narożne. Technicznie nigdy nie było z takim rozwiązaniem problemu, aby w palenisku skręcanym z żeliwnych płyt jeden z litych elementów zastąpić elementem z otworem na szybę. Tak samo łatwo w palenisku stalowym przyspawać bok z „dziurką”.
Obie płaszczyzny fasady mogą mieć takie same szerokości, lecz zazwyczaj jeden z boków jest główny, dominujący. Palenisko takie wypromieniowuje przez oszklone powierzchnie 45÷50% ciepła. Do dyspozycji mamy tutaj prawie wszystkie wielkości wkładów: o szerokości od 45 cm szerokości do 1 metra. Musimy tylko zdecydować, czy wybieramy oszklenie boku prawego, czy lewego. Palenisko takie wystarczy przysunąć do rogu i już w wyobraźni widać kominek. Podobne kominki budowano również z tradycyjnymi paleniskami, stąd nabywcy kominków „z wkładem” z przyzwyczajenia często sięgają po podobne rozwiązanie.
Jeżeli podwiesimy okap kominka na ramie w kształcie litery L, to uzyskamy lekką bryłę o innych niż w przypadku jednej szyby płaskiej możliwościach obserwacji ognia.
Prawdę mówiąc, obserwacja to czasami przesada, ponieważ dopiero wkład z dużą boczną szybą pozwala zobaczyć więcej i lepiej. Zdecydowanie najkorzystniej wypada wariant pozbawiony metalowego słupka-szprosu w miejscu, gdzie płaszczyzny oszklone się stykają. Pozbawione szprosu drzwiczki w kształcie litery L mogą być wyposażone w dwie szyby, w miejscu styku oszlifowane, lub w jedną szybę wygiętą w kształcie litery L.
Takie L-drzwiczki zdecydowanie wygodniej jest unosić do góry, aby mieć lepszy dostęp do wnętrza paleniska. Wyjątek można uczynić dla drzwiczek o bokach równej szerokości. Należy pamiętać, że po uniesieniu drzwiczek do góry, palenisko otrzymuje wielką powierzchnię wlotu powietrza (suma dwóch boków) i tym samym wymaga dużych wymiarów przewodu kominowego. Jak wspomniałem wyżej, palenisko takie pozwala na zbudowanie kominka w miejscu, gdzie szerokość jest rzędu 70÷75 cm i nie pozwala ustawić paleniska pod kątem. Jednak można wykonać kominek z takim paleniskiem w dowolnym miejscu blisko przewodu kominowego i skierować go bocznym otwarciem na lewo lub prawo. To ostatnie rozwiązanie pozwoliło ostatnio narożnemu palenisku kominkowemu wrócić na jedno z czołowych miejsc w rankingach sprzedaży. Duże, otwarte i wielofunkcyjne wnętrza zachęcają do postawienia takiego kominka na umownej granicy, np. jadalni i części rekreacyjnej, i skierowaniu go np. w stronę wypoczynkową, lub na styku otwartej kuchni i salonu, z bocznym otwarciem w stronę salonu, co kto lubi.
Aktualnie są to przeważnie nowoczesne i proste bryły kominka, a do nich najlepiej pasuje wkład pozbawiony narożnego słupka. Do tej grupy można też zaliczyć wkład z bokiem wykonanym nie pod kątem 90º, ale 45º – niczym jedno skrzydełko paleniska pryzmatycznego. Jest też palenisko, w którym fasada przechodzi łukowo na bok. Jeżeli projektant ma trochę odwagi, to taki narożny wkład wcale nie musi być ustawiany w misjonarskiej pozycji, ale można go tak obrócić, aby obie oszklone płaszczyzny pod kątem innym niż prosty schodziły się do ściany przykominkowej. Powstanie tym sposobem wyeksponowany przeszklony „czubek”.
Moje typy:
· Mały kominek w kształcie prostopadłościanu z ustawionym w rogu wkładem narożnym o równej szerokości boków, np. 45 x 45 cm.
· Nowoczesny kominek z wielkoformatowych kafli z paleniskiem narożnym, bez szprosu.
WKŁAD OTWARTY NA TRZY STRONY
Pójdźmy dalej, usuwając żeliwne lub stalowe boki paleniska i zostawiając jedynie masywne „plecy” wkładu, a dojdziemy do paleniska otwartego na trzy strony. To rozwiązanie jest znane z tradycyjnych palenisk. Technicznie nie stanowiło problemu wykonanie wkładu kominkowego otwartego również na boki. W starszych lub skromniejszych wersjach były w miejscach styku oszklonych płaszczyzn metalowe słupki, a na bok lub do góry otwierała się tylko jedna strona, uznana za główną. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak odrzucenie psujących optykę słupków i pozostawienie samego szkła. To dopiero daje kominkowi lekkości! A gdy do tego będzie to prawdziwa perełka, jedna szyba wygięta w kształcie litery C i unoszona do góry! Wkłady otwarte na trzy strony mogą mieć szerokie plecy, takiż przeszklony front i dwa szklane krótsze boki. Można też znaleźć palenisko o wąskich plecach i wąskim oszklonym froncie oraz o dwóch oszklonych szerokich bokach.
Paleniska tego typu to prawdziwe salonowe lwy, bo wypromieniowują około 75% ciepła na pomieszczenie, w którym się znajdują. Na dodatek proszę spróbować bezpiecznie ułożyć dużą ilość drewna w tym akwarium. Kominki z takim paleniskiem są prawdziwym wyzwaniem dla projektanta, chociaż pozornie łatwo jest na nich kominek zbudować. Ponownie – szczególnie w opcji z unoszonymi w całości drzwiczkami – musi być super komin!
Mój typ: brak, nie przepadam za takimi paleniskami, bo są niepraktyczne, chociaż kominki wyglądają atrakcyjnie.
WKŁAD OTWARTY DWUSTRONNIE, VIS A VIS
Dwustronnie otwarte kominki są znanym od dawana rozwiązaniem. W przypadku wkładów kominkowych zastąpienie tylnej ściany żeliwnej, bliźniaczą do frontowej, przeszkloną fasadą nie stanowiło od początku najmniejszego problemu. Z powodu tej drugiej fasady należy tylko więcej za taki wkład zapłacić. Mimo wymiarów niemal identycznych ze zwykłym otwartym jednostronnie wkładem, model otwarty „na przestrzał” nie pomieści aż tyle drewna, bo upychając polana, ryzykujemy zbicie ściany ze szkła.
Z kolei jego wymagania kominowe są wyższe niż jednostronnego brata. A jednak, mimo licznych wad, takie rozwiązanie kochają i projektanci, i klienci (często właściciele restauracji).
Kominek z szybami vis a vis doskonale nadaje się do podziału pomieszczeń. Lepiej go jednak nie budować pomiędzy salonem a sypialnią.
Gorzej, gdy zapomina się o tym, że taki wkład aż 80% energii wypromieniowuje na dwa przeszklone boki i usiłuje jeszcze to ciepło, którego niemal brak, rozprowadzić po setkach metrów kwadratowych gdzieś tam.
Paleniska tego typu dostępne są z drzwiczkami otwieranymi na bok lub unoszonymi do góry. Pamiętać trzeba, że nie należy otwierać takiego paleniska w trakcie użytkowania z obu stron jednocześnie, bo ogień wymknie się spod kontroli. Chyba, że mamy zainstalowany wentylator wyciągowy na szczycie komina!
Oprócz rozwiązań vis a vis z płaskimi szybami, pojawiły się też opcje z szybami pryzmatycznymi oraz zaokrąglonymi, aż do dwóch oszklonych półkoli z lekkimi słupkami włącznie. Jeśli nawet takiego paleniska nie ma wśród typowych, to na życzenie klientów wiele firm je wykona.
Mój typ: tak jak powyżej, nie przepadam za paleniskami vis a vis, bo są mało praktyczne. Wyobrażam sobie jedynie opcję gazową.
INNE ROZWIĄZANIA PALENISK
Rzecz jasna, wyobrazić sobie można różne krzyżówki wyżej wspomnianych rodzajów palenisk i są one u niektórych producentów z pewnością dostępne, co najmniej na indywidualne zamówienie. I tak spotkałem u jednego z producentów francuskich palenisko
otwarte na... cztery strony. Zawierało ono dwie fasady vis a vis oraz dwa oszklone boki.
Spotkać też można połączenie paleniska ekstremalnie wysokiego z vis a vis i tak dalej.
Z pewnością oryginalne są, bo do żadnej wcześniej wymienionej grupy nie można ich zaliczyć, paleniska z szybą soczewkowo ukształtowaną w obu płaszczyznach.
I chociaż w przypadku palenisk opalanych gazem można jeszcze wymienić wkład w kształcie półkuli czy wręcz palenisko przypominające kulę-piłkę, to chyba... na dzisiaj wystarczy.
FINAŁ
Jeżeli mamy być zadowoleni z kominka, to nie kupujmy „ jakiegoś” pierwszego lepszego.
„14 kilowatów proszę” – słychać w kominkowych salonach i budowlanych marketach jak Polska długa i szeroka. Kominek jest jednym z centralnych miejsc domu, więc nie spieszmy się i nie dokonujmy pochopnych wyborów. Kominków starczy dla każdego.
Dopiero wkład dobrany do naszych oczekiwań estetycznych i wymagań grzewczych da nam zadowolenie. Skoro już producenci wymyślają i budują tak szeroką gamę wkładów kominkowych, to dajmy im się uwieść i pomyślmy, i porozmawiajmy o kominkach... Nie ma wkładów dobrych i złych z założenia. Są tylko wkłady źle dobrane do potrzeb. Porozmawiajmy...
wh
Portal branżowy kominki.org jest centrum informacyjnym, którego podstawowym tematem jest kominek i wszystko co z nim związane, począwszy od przykładowych aranżacji i projektów (portale kominkowe, wkłady kominkowe, obudowy kominkowe) skończywszy na poradach dotyczących użytkowania i instalacji. Prezentujemy aktualne informacje z branży kominkowej, nowoczesne kominki, innowacyjne technologie, ciekawostki i nowości rynkowe, informacje o wydarzeniach i targach. Dysponujemy jednym z największych katalogów firm branży kominkowej.